piątek, 28 lipca 2017

#1 Seriale które oglądam ( z jednym sezonem)

Hej
Witam po dłuższej przerwie. Tak myślałam ostatnio jaki post napisać, bo książki od połowy miesiąca czytam tak sobie, a nawet jeżeli to wszyscy już je znają i nie opłaca mi się pisać o nich osobnych postów. Dlatego też postanowiłam napisać post o serialach, które kocham tak samo jak książki. 
Z racji tej, że gdybym chciała opisać wszystkie seriale, które oglądam post trwałby w nieskończoność, dlatego podzieliłam je ze względu na sezony. 
I dzisiaj seriale, które oglądam z jednym sezonem (jak na razie)

Nie są one jakoś chronologicznie ułożone, tylko tak jak mam je w swoim TV series Tracker. 

1. Amerykańscy bogowie ( 60 min, 8 odcinków)

Jeżeli chodzi o ten serial, nie jest dla wszystkich. Sama produkcja powstała na podstawie książki Neila Gaimana o tym samym tytule. Jeżeli chodzi o porównanie książki do serialu to tu wam nie pomogę, ponieważ ksiazki nie przeczytałam jednak serial mi się podoba. 
Zarys fabuły: Głównym bohaterem jest mężczyzna który siedzi w więzieniu za pobicie i dzięki dobremu sprawowaniu i śmierci jego żony wychodzi kilka dni wcześniej. W samolocie, którym leci na pogrzeb swojej ukochanej spotyka mężczyznę który przedstawia
się jako pan Wednesday. Ofiaruję on Cieniowi, czyli głównemu bohaterowi pracę w ramach jego prywatnego ochroniarza. Nagle zaczynają się na świecie dziać dziwne, niewytlumaczalne rzeczy. Po tytule możemy się domyślać o co będzie chodzić dalej. 

Jak pisałam na początku serial nie dla wszystkich. Jeżeli chodzi o reżyserię Bryan'a Fullera, który reżyserował również Hannibala serial, ci co oglądali wiedzą czego się spodziewać. Dziwne kadry, kilka scen +18, przybliżenia, niewyjaśnione ruchy kamerą, trochę mroczny klimat i z lekka psychiczna muzyka. Jeżeli jesteście ciekawi polecam zobaczyć pierwszy odcinek. 


2.Will ( 45min, 10 odcinków, na razie wyszły 4)


Zarys fabuły: Serial opowiada o młodych latach Williama Shakespear'a kiedy to zaczynała się jego "kariera" w teatrze. Niektórzy z tego co widziałam byli niepocieszeni, większość ludzi jednak zaczęła oglądać dla Jamie'ego Campbell Bowera, który gra przyjaciela Willa Christophera Marlowa. Jeżeli chodzi o niego to oczywiście gra świetnie, ale nie jestem pewna czy jest to moja w pełni subiektywna opinia.
 To, co na pewno podoba mi się w serialu to aktorzy, zarówno za grę jak i za wygląd, scenografia i stroje oddające ten stary klimat Londynu w epoce Romantyzmu.
Z pewnością nie będzie to mój ulubiony serial, ale jeżeli ktoś chce bardziej zaznajomić się z postacią poety w milszy sposób niż na lekcjach polskiego to polecam.



3.Legion (50 min, 8 odcinków)


Zarys fabuły: Projekt jest oparty na komiksach z serii X-Men, chociaż z tego co wiem mało co jest między tymi dwoma produkcjami wspólne. Legion opowiada o Davidzie Hellerze. Odkąd był nastolatkiem zdiagnozowano u niego chorobę psychiczną a mianowicie schizofrenię i wielokrotnie leczony był w szpitalach. Aktualnie przebywa w szpitalu psychiatrycznym, gdzie dostaje duże dawki leków, dzięki którym może jako tako funkcjonować. Bohater po kontakcie i pewnym zbliżeniu z jedną
pacjentką zdaje sobie sprawę, że te halucynacje które widzi i głosy które słyszy mogą być prawdziwe. 
Jeżeli chodzi o mnie, to pomysł na fabułę wydał mi się fascynujący i taki faktycznie jest serial. Jeżeli ktoś lubi seriale, przy których siedzisz i im więcej oglądasz odcinków tym mniej wiesz to to jest dla ciebie. Ze względu na dziwną narrację i urojenia głównego bohatera właściwie nie wiemy co jest prawdą a co dzieje się w jego głowie, co jest według mnie świetnym zabiegiem twórców.  




4. Stranger Things (50 min, 8 odcinków)


Zarys fabuły: Jeżeli chodzi o ten serial to opis jest taki, że w miasteczku w latach 80 ginie w niewyjaśnionych okolicznościach Will. Aczkolwiek cały serial nie polega tylko na tym wątku ponieważ w tym samym czasie dzieją się 3 wątki główne. Z jednej strony śledzimy jego przyjaciół, którzy próbują go odnaleźć i spotykają tajemniczą dziewczynkę o imieniu Eleven. Z drugiej strony śledzimy losy mamy Willa i szeryfa, którzy odnajdują się w świecie o którym nie mieli pojęcia. A jeszcze indziej oglądamy dwóch nastolatków: Nancy i Johnatana, którzy w pewnym momencie zaczynają prowadzić własne śledztwo.
Jeżeli chodzi o Stranger Things to pewnie każdy ten serial zna, a jeżeli jakimś cudem nie to polecam się zapoznać.


5.Seria niefortunnych zdarzeń
 

Zarys fabuły: Trójka wyjątkowo utalentowanego rodzeństwa, Wioletka, Klaus i Słoneczko pewnego dnia podczas pobytu na plaży otrzymuje wiadomość o śmierci rodziców. Zgodnie z ich testamentem, mają zostać oddane pod opiekę najbliższego krewnego. Omyłkowo dzieci trafiają do Hrabiego Olafa, marnego aktora i okrutnego człowieka, który planuje przejąć ich majątek. Dzieci nie wiedzą, że istnieje sekretna organizacja, która zrobi wszystko, by pokrzyżować plany ich nowego ojca.

Jeżeli chodzi o książki i o serial to wszystko co oglądałam i czytałam było zgodne co nie zawsze się zgadza. Ja osobiście uwielbiam zarówno książki jak i serial. Filmu nie oglądałam. Wiem, że są zwolennicy Hrabiego Olafa. Jedni wolą go w filmie granego przez Jima Carrey'a a  inni wolą go w wykonaniu Neila Patricka Harrisa. Ja uwielbiam Neila więc i w tej roli mi się spodobał. Serial strasznie klimatyczny ze świetną narracją, wstępem i czołówką.

Także to tyle. Jeżeli jakiś oglądaliście to dajcie znać, albo jeżeli znacie inny serial jednosezonowy również mi będzie miło jak mi polecicie.


środa, 12 lipca 2017

Kontynuacja najlepszej młodzieżówki w tym roku jeszcze lepsza? // Zdrajca Tronu - Alwyn Hamilton (bez spoilerów)+ Wyniki Żniwiarza

Hej kochani!
Witam was już na wakacjach. Ja cały lipiec siedzę w domu, więc mam mnóstwo czasu na czytanie. Dzięki czemu mogę zaczynać z powodzeniem nowe serie. I jak widzieliście, albo i nie na blogu wcześniej (dokładnie Tutaj  ) pojawiła się moja opinia na temat powieści Alwyn Hamilton, czyli "Buntowniczki z pustyni". Natomiast w środę swoją premierę miała druga część tej serii, czyli "Zdrajca tronu", którego dziś weźmiemy pod lupę.




Kolejny tom o niesamowicie energicznej "Niebieskookiej bandytce" i półdżinach to pozycja obok której nie można przejść obojętnie. Po przygodach jakie spotkały Amani, Jina i ich przyjaciół w pierwszej części, tym razem lądujemy na dworze Sułtana. Sprawa komplikuje się, Amani ląduję między młotem a kowadłem uwięziona w haremie i nic nie wskzuje na to, że mogłoby się coś poprawić. Mnóstwo rzeczy się dzieję. Rebelia idzie na przód, książę Buntownik robi co w swojej mocy, starając odratować to, czemu kiedyś nie chciał się poświęcić.

Amani Al'Hiza. Utalentowana dziewczyna, urodzona i stworzona z pustyni. Kobieta, która już od małego uczyła się jak się trzyma pistolet, dzięki czemu teraz nie wie co znaczy chybić. Kiedyś nie zrobiłą by nic dla nikogo bezinteresownie. Mieszkając w małym Dustwalk marzyła, żeby się wyrwać i poznać więcej świata.  A teraz? Teraz też nie daje sobie dmuchać w kaszę, ale na dworze Sułtana zrobi wszystko, żeby uratować swoich przyjaciół i będzie dążyć do celu, jaki sobie zarzuciła - strącenie z tronu tyrana.

Jeżeli chodzi o drugi tom, to różni się on tym, że w pierwszym towarzyszylismy Amani w podróży przez piaski pustyni, a teraz poznajemy losy Haremu, Sułtana i jego synów. Jeżeli chodzi o to, to mi drugi tom spodobał się bardziej. A jedyne czego mogłam się spodziewać to to, że nie wiedziałam, czego mam się spodziewać, co jest niesamowite zwracając uwagę na to, że mogłoby się wydawać, że temat sam w sobie może być oczywisty, ale mogę wam obiecać, że zwrotów akcji wam nie zabraknie. Jedyne, czego mi zabrakło to Jin, którego ubóstwiam, ale mam nadzieję, że kolejne tomy mi to nadrobią. On jest naprawdę cudowny ♥ Wątek miłosny nie nachalny, ale wyczuwalny. Bardzo też spodobała mi się relacja Amani z jej ojcem oraz z Sułtanem, który jest naprawdę intrygującym mrocznym charakterem, który mam nadzieje, że jeszcze pojawi się na kartach kolejnych tomów.

Ocena: 9/10 ⭐
Dziękuję za możliwość przeczytania tego jak i poprzedniego tomu wydawnictwu


A jeżeli chodzi o wyniki z Żniwiarzem ( również dziękuję Wydawnictwu Czwarta strona! )
Z losowania z zamkniętymi oczami wygrywa : zaczarowana_0720 

Gratuluję i proszę o adres do wysyłki :)
A reszcie życzę powodzenia następnym razem! 

piątek, 30 czerwca 2017

Najlepsza polska fantastyka?! Żniwiarz: Pusta noc // Paulina Hendel [ROZDANIE]


Hejka!
Witam was w kolejnym poście! Dzisiaj jest okropna pogoda, deszczowa, że z domu nosa na pewno nie wyściubie, dlatego przychodzę z recenzją pierwszej części serii "Żniwiarza". 
I po recenzji na koniec posta przygotowałam dla was za pośrednictwem Wydawnictwa Czwarta Strona rozdanie z tą oto książką! Także przechodzimy do recenzji

Jeżeli pomyślę o mitologii, to myślę o nieszczęsnych lekcjach polskiego, albo o Percy'm Jacksonie lub Olimpijskich herosach. W większości znamy mitologię grecką z tychże książek, ci co czytali "Buntowniczkę z pustyni" na pewno poznali trochę bliżej mitologię około egipską, ale czy ktoś interesował się naszą mitologią Słowiańską? Ja nie, ale po tej książce chyba o niej poczytam trochę więcej.

Demony gnębiące ludzi, zmory, zjawy i pradawne upiory. Jeżeli słyszeliście jak ktoś mówił, że widział ducha a wy mu nie uwierzyliście... Przemyślcie to jeszcze raz. A co jeśli miał rację i faktycznie widział spaleńca, potępieńca albo bezkosta? Takim pradawnym stworom zaradzić może Żniwiarz.

Ale, żeby nie było. Mi nazwa Żniwiarz nic nie mówiła, zresztą co się dziwić. Żniwiarz to dusza która po śmierci zajmuję ciało niedawno zmarłej osoby. Są oni silniejszy, szybsi i bardziej sprawni niż zwykli ludzie. Mimo, że ludzie przestają z wiekami wierzyć w demony i zabobony to jednak garstka żniwiarzy ma ręce pełne roboty i chronią nas przed demonami, które nie dość, że istnieją to jeszcze są pełne siły i werwy.

Mimo, że Żniwiarze są z natury samotni i większość swojego zajęcia muszą działać sami, co wcale mnie nie dziwi to jednak główny bohater, czyli Żniwiarz Feliks może poszczycić się wspaniałą, życzliwą i z lekka dziwną rodzinę, która nie dość, że go wspiera to jeszcze stara się mu pomóc jak tylko potrafi. Jedną z osób, którym najlepiej to wychodzi jest dwudziestoletnia Magda, najbardziej z całej rodziny, poza Feliksem wyczulona na różne zjawiska a na dodatek na nie pocieszenie Feliksa strasznie pragnąca iść w ślady swojego pra pra wujka.

Jeżeli chodzi o narrację trzecioosobową jest ona poprowadzona tak, żeby nie zanudzić, przy tym wprowadzając w mitologię Słowiańską z różnych perspektyw. Wielki ukłon kieruję do grafików, którzy wykonaniem zarówno okładki jak i początków rozdziałów zrobili naprawdę kawał wielkiej roboty. Autorka stworzyła kilku naprawdę świetnych i kompletnie od siebie różnych bohaterów, którzy potrafią zaskakiwać w pozytywnym tego słowa znaczeniu. Zakończenie również na poziomie i zachęca do przeczytania kolejnego tomu, który wyjdzie mam nadzieję niebawem.
Jeżeli ktoś chcę przeczytać kawałek dobrej, polskiej fantastyki a nie wie za co się zabrać to polecam gorąco.

Za możliwość poznania tej historii i podzielenia się z wami egzemplarzem dziękuje Wydawnictwu


Przechodząc do samego rozdania.
ROZDANIE TRWA OD DZISIAJ (30 czerwca) do 11 lipca. 

Zgłoszenia dajecie w komentarzach. Wystarczy napisać, że bierzecie udział, zaobserwować mój blog i podać nazwę pod którą go zaobserwujecie, a jeżeli macie Bookstagrama również możecie napisać nazwę, żebym w razie jakby co mogła do was napisać również tam. 
Z wynikami również 11 lipca pojawi się post na blogu! 

Powodzenia i papa!



wtorek, 27 czerwca 2017

TBR na wakacje


Hej!
Witam was w mam nadzieję upalny i słoneczny dzień. Jest teraz jak to piszę 27 czerwca więc jestem najprawdopodobniej ostatnią osobą, która pisze taki post z planami na wakacje, które jakby nie patrzeć już trwają. W tym roku moje plany czytelnicze najbardziej stawiają na czytanie książek od recenzji i dokańczanie serii. Mam nadzieje, że to co zaraz wam pokaże uda mi się przeczytać. Nie wiem ile jest tych książek, bo jeszcze nie policzyłam więc wynik napisze wam na końcu.

Książki na zdjęciach podzieliłam na 3 "kupki" :
1) Książki do recenzji 
2)Książki dawno zalegające na półce
3)Dokończenia serii
I trzecia kupka bez zdjęcia, czyli książki z biblioteki ( kontynuacje z dokończenia serii) i książki, które zamierzam kupić




1. I wrzucą was w ogień - Piotr Patykiewicz  Mroźna dystopia idealna na ochłodę. Pierwszy tom, który recenzowałam tutaj . Minęło dużo czasu od premiery tego tomu, a jeszcze więcej czasu od premiery pierwszego tomu, dlatego przypominając wam o tej serii mam nadzieję, że więcej ludzi po nią sięgnie.(Wydawnictwo SQN)

2.Lawendowy pokój - Nina George Tej autorki czytałam "Księgę snów", która była cudowna (recenzja tutaj ), dlatego chciałabym zapoznać się z innymi książkami tej autorki.
3.Księżyc nad Bretanią - Nina George Taka sama sytuacja jak powyżej.
4.Lato Eden - Liz Flanagan
5.Żniwiarz - Pusta Noc - Paulina Hendel Tą książkę aktualnie czytam i UWAGA! niedługo będzie rozdanie także, jeżeli ktoś jest zainteresowany polecam oglądać najbliższe posty.
6. Andumenia - Monika Glibowska Grubasek, zaczęty, którego musiałam niestety przerwać przez szkołę i naukę.
7. Zdrajca tronu - Alwyn Hamilton drugi tom "Buntowniczki z pustynii" Recenzja - KLIK Pierwszy tom jest cudowny, a klimat pustynii, sułtanów i dżinów idealnie wpasowuje się w wakacyjny, letni klimat.
8.Kłamca i szpieg - Rebecca Stead



1.Młot Thora - Rick Riordan Nie było by wakacji bez wujka Riordana co tu dużo się rozwodzić.
2.Ja diablica - Katarzyna Berenika Miszczuk Od dawna mam ochotę to przeczytać i w końcu muszę się za to zabrać.
3.Miłość w czasach zagłady - Hanni Munzer Kolejna zaczęta i niedokończona książka
4. Bez słów- Mia Sheridan
5. Zakon Mimów - Shamantha Shannon Wyszedł 3 tom wszyscy się zachwycają a ja jestem jeszcze przed drugim.
6. November 9 - Colleen Hoover "Ugly love" podobało mi się bardzo, dlatego jestem ciekawa, czy ta pozycja również przypadnie mi do gustu.

1. Tartak tortur - Lemony Snicket Mimo, że Seria Niefortunnych zdarzeń jest raczej dla dzieci to jednak mi się bardzo podoba o czym świadczy 4 i 5 już tom do przeczytania na półce i kolejne tomy w innej kategorii 
2. Akademia antypatii - Lemony Snicket
3. Harry Potter i komnata tajemnic - J.K.Rowling Nie ma wakacji bez pani Rowling i Harry'ego Pottera. Nie ma niestety wakacji z Harrym Potterem w telewizji dlatego postanowiłam zrobić re-reding.
4.Harry Potter i więzień Azkabanu - J.K.Rowling
5.Parabellum: Horyzont zdarzeń - Remigiusz Mróz  Wakacje bez Mroza to również nie wakacje, tym bardziej, że pierwszy tom czytałam rok temu UWAGA UWAGA! W wakacje. 
6.Parabellum: Głębia osobliwości - Remigiusz Mróz 

Teraz lista książek, których nie mam na półek. 
1. Miasto niebiańskiego ognia - Cassandra Clare
2. Świt, który nie nadejdzie - Remigiusz Mróz
3. Winda widmo - Lemony Snicket
4. Szkodliwy szpital - Lemony Snicket
5. Wredna wioska - Lemony Snicket
6. Harry Potter i Czara Ognia - J.K.Rowling
7.Harry Potter i Zakon feniksa - J.K.Rowling
8. Harry Potter i Książę półkrwi - J.K.Rowling
9.Harry Potter i Insygnia śmierci - J.K.Rowling 
10. Skalpel - Tess Geritsen 

Książek z tego co naliczyłam jest równo 30. Mam nadzieję, że podołam.
A wy planujecie też, czy raczej czytacie, na co macie ochotę? Ile zaplanowaliście sobie książek? 



wtorek, 13 czerwca 2017

Buntowniczka z pustyni // Alway Hamilton



Tytuł: „Buntowniczka z pustyni
Autor:  Alwyn Hamilton
Wydawca: Wydawnictwo Czwarta Strona
Data premiery: 26.04.2017
Ilość stron: 370



Majestatyczna opowieść o tytułowej buntowniczce z pustyni i towarzyszącym jej tajemniczym cudzoziemiecu. Opowieść o szukaniu własnego miejsca na świecie i walce z rygorystyczną władzą.Historia przypominająca klimat rodem z "Tysiąca i jednej nocy". Przesypujący się piasek, rozległe pustynie i sułtani to coś, co nie ominie was przy czytaniu tej pozycji.

17-letnia Amani żyje w świecie w którym legendy są historią, a legendarne stworzenia rzeczywistością, w kraju rządzonym przez Sułtana, częściowo będącym pod okupacją gallanów i z chowającymi i planującymi bunt rebeliantami. Pogardzona, zaszczuta, a w końcu szantażowana i zagrożona, zdecydowała opuścić swoje miasteczko będący na pustyni, mając przy sobie kilka rzeczy i z pistoletem przy pasie, którym potrafi się posługiwać idealnie,
aby dotrzeć do miejsca jej marzeń. Jak wiadomo, nie zawsze co się zaplanuje da się zrealizować i o tym się przekona, szczególnie gdy jej ścieżka życiowa połączy się z pewnym młodzieńcem, dzięki którym przeżyje mnóstwo przygód, a także będzie musiała się pogodzić z losem i podjąć wiele trudnych decyzji.

Bohaterowie są świetnie wykreowani. Zarówno Amanii jak i jej sprzymierzeniec są cudowni i co najważniejsze: nie są kluchami! Rzeczą, która rzuca się w oczy już od samego początku to 
a) okładka, która jest przepiękna a złocenia dodają jej uroku. Co tu dużo mówić wydanie przyciągnie każdą okładkową srokę.
b) klimat ciągnący się przez całą książkę. Dżiny, sułtani, ucieczka, ukrywanie swojej prawdziwej natury pod szatami, podszywanie się pod kogoś kim się nie jest dla własnego dobra, szukanie wymarzonego miejsca na ziemii i lepszej przyszłości a to wszystko na piaskach ogromnych pustynii. To wszystko mówi samo za siebie. 
Jeżeli ktoś lubi albo chcę się zapoznać z klimatami pustynnymi i legendami o dżinach, nie ma co się zastanawiać! 
Ocena: 8/10

Za książkę dziękuje Wydawnictwu 


sobota, 27 maja 2017

#6 powodów... Dla których warto polubić książkoholika




Hej!
Witam was w pierwszym poście z serii #6 powodów... która będzie się pojawiać jak nie będę miała co dla was wstawiać. Dzisiaj wpadłam na pomysł, że napiszę o 6 powodach dla których warto polubić, czy zaprzyjaźnić się z książkoholikiem. Na ten moment nie mam aż tylu pomysłów, ale mam nadzieję, że mi jakieś do głowy wpadną  w trakcie!



1.BRAK TWOJEGO CZASU

Jeżeli jesteś zabiegany i boisz się, że nie będziesz miał czasu na spędzanie wszystkich wolnych popołudni i weekendów, co mogłoby skutkować pokłóceniem się... To nieważne! Książkoholik zawsze znajdzie sobie czas i zagospodaruje go sobie w domowym zaciszu a przy tym nie obrazi się bo hej! Dodatkowy czas na czytanie książki nie jest straconym czasem, a wyjść z tej samotności może kiedy indziej... albo i nie. 

 2. BRAK POMYSŁU NA PREZENT
 
Ja mimo, że sama jestem zapalonym czytelnikiem to jednak nie mam innych znajomych ((lub potencjalnych przyjaciół)) którzy czytają, dlatego gdy nadchodzi ten "cudowny" dzień w roku kiedy to ktoś obchodzi urodziny, ja za to wiem, że dzień przed albo i wcześniej będę się snuć jak cień w poszukiwaniu idealnego prezentu a jak na złość albo nic nie będzie albo całą moją kreatywność szlak trafi. Dlatego też wybierając sobie kogoś, kto czyta książki oczywistą sprawą jest, że wystarczy kupić temu komuś książkę, a on będzie tobie dozgonnie wdzięczny.

3.CYTATY NA RÓŻNORAKIE OKAZJE


Potrzebujesz cytatu, bo chcesz go wpisać na jakąś kartkę z życzeniami, albo pod zdjęcie na portalach typu Instagram albo Facebook? Spokojna głowa. Masz kogoś do kogo możesz się zwrócić pod nosem. Cytaty o miłości? No pewnie. O życiu i przyjaźni? HALO szanujmy się. Bez takich ani rusz! Jestem pewna, że twój ((potencjalny)) przyjaciel lub chociaż kolega zrozumie i rzuci jakimś cytatem (( albo 100 cytatów)) lub da zeszyt z wypisanymi cytatami ciągnącymi się przez przynajmniej kilkanaście stron.

4.JESTEŚ TYPEM ROMANTYKA? NA TO TEŻ JEST RADA!

Jesteś typem romantyka? Uwielbiasz shipować ludzi czy to sławne osoby czy z jakiś filmów i seriali? Żyjesz tylko tym a i tak brakuje ci czegoś nowego? Twój znajomy/przyjaciel będzie miał miliony MILIONY shipów. Co najmniej po jednym z jakiejś książki a zdarzy się czasem tak, że i kilka. Co za tym idzie... będzie miał mnóstwo idealnych facetów o których marzy każda kobieta i ty możesz się o nich dowiedzieć. Poznać ich relacje i słuchać o nich godzinami. Czyż to nie cudowne?

5.CIĄGŁE TEMATY DO ROZMÓW... PRZYNAJMNIEJ Z JEGO STRONY


Lubisz ciekawe rozmowy? Jesteś typem słuchacza? Albo nudzą cię "przyziemne" tematy, które w kółko się powtarzają a praktycznie każda rozmowa zaczyna się od "Jest dzisiaj jakiś sprawdzian?", "Umiesz coś", "Co masz na obiad?", "Ej widziałaś jak ona..." ? Nałogowy czytelnik, jak chociażby dasz znak, że masz ochotę pogadać o przeczytanych książkach będzie nawijał jak katarynka przez następne kilka godzin.

6. PO TYM WSZYSTKIM MASZ DOŚĆ CIĄGŁEGO GADANIA O KSIĄŻKACH? JEST NA TO SPOSÓB!

Przeszedłeś już wszystkie 5 powodów i masz dość gadania o książkach i przy każdym temacie robisz wszystko, żeby wymyślić jakieś inne zajęcie? Potrzebujesz chwilę przerwy? Jest niewielkie prawdopodobieństwo na to, że akurat złoży się tak, że przeczyta cudowną książkę, albo taką, której zakończenie wbije ją w fotel (poleć jej Remigiusza Mroza xD)albo zakończy swoją ukochaną i będzie męczyć ją zjawisko nazywane - kacem książkowym. Jeżeli tak się stanie i zauważysz u niej objawy takie jak małomówność, przybicie albo rozgoryczenie a niekiedy gniew - wiedz, że masz ją z głowy na kolejny tydzień.
A poprawić jej humor też nie jest trudno. Wystarczy kupić jej książkę albo zabrać ją do księgarni!

Także to tyle. Jak widzicie same plusy!
 Zaczytanego wieczora i niedzieli!


niedziela, 7 maja 2017

Wrap - up i mały TBR // kwiecień i maj 2017


Hejka!
Nigdy nie wiem co napisać na wstępie, bo mam wrażenie, że "hejka" jest trochę płytkie. Nie wiem czy wy też tak macie a co bardziej to ciekawi mnie co wy piszecie jako przywitanie? W każdym razie tą kwestię już mamy za sobą, więc teraz będzie coraz lepiej. Kwiecień się zaczął i skończył nie wiem kiedy. Ale cieszę się, że egzaminy już minęły i teraz mogę trzymać kciuki za tegorocznych maturzystów! A do tego tydzień wolny a w poniedziałek wycieczka w Bieszczady i znów mnóstwo zdjęć. A żeby tego było mało do mojego małego rodzinnego grona dołączył nowy i jedyny psiak z czego powodu jestem bardzo szczęśliwa, choć jak wiadomo - początki bywają trudne.
Także tak mniej więcej minęło około książkowo, a teraz przechodzę do samego Wrap- apu.

Pierwszą a zarazem przed ostatnią książką przeczytaną w kwietniu jakkolwiek by to biednie nie brzmiało jest "The Call: Wezwanie" Peadara O' ... ( nie wiem czy tak to się odmienia). Książkę dostałam od wydawnictwa Czwarta Strona razem z zakładką od Tojkoo, która jest po prostu
przepiękna. A jeżeli chodzi o książkę to napiszę wam tyle, że tak książka jest równie intrygująca i ciekawa w środku jak i nazewnątrz. Wciągająca historia napisana w świetny sposób. Nic tylko czytać. A jeżeli ktoś chce poczytać recenzje to wystarczy kliknąć TU

Kolejną i ostatnią w pełni przeczytaną książką jest pierwszy tom Serii Niefortunnych Zdarzeń Lemonego Snicketa, czyli "Przykry początek" Książka krótka i szybka w czytaniu. Do pochłonięcia w jednen dzień. Książkę wypożyczyłam w bibliotece ( nie wiem czy gdzieś da się
jeszcze tą serię zdobyć) z racji tej, że obejrzałam serial o tej samej nazwie co seria książek i bardzo mi się spodobał i byłam ciekawa jak do tego mają się książki. Zarówno serial jak i książki są świetne także jak będziecie mieli możliwość wypożyczenia to polecam. A jeżeli nie to chociaż serial.

Trzecią książką którą zaczęłam od razu po egzaminach jest "Pogromca Lwów" Camilli Lackberg. Gdy poprosiłam mamę, żeby mi ją kupiła i dostawam ją w moje łapki to skapnęłam się że jest to bodajże 9 część serii ( brawo Monika brawo!) ale wyczytałam, że nie ma żadnych spoilerów bo chyba jedyne co jest wspólne w tych tomach to bohaterowie dlatego mi na początku trudniej było połapać się w narracji, ale po 60 stronie już było lepiej. W skrócie żeby nie zaspoilerować:

"Na drogę w środku nocy wybiega z lasu pod samochód naga dziewczyna. Lekarzom nie udaje się jej uratować i dziewczyna ginie na stole. Okazało się, że jest to zaginiona, która została jakiś czas temu porwana. Okazuję się również, że porywacz jest na tyle bezwstydny, że odcina jej język, wydłubuje oczy i przebija bębenki w uszach
pozbawiając dziewczynę jakichkolwiek zmysłów. Sprawę prowadzi Patrick z innymi śledczymi a w między czasie jego żona przepytuje Lilianę, która została zatrzymana za morderstwo. Czy te dwie sprawy są powiązane?"

Dobra trochę za bardzo się chyba rozpisałam dlatego TBR na maja w zdjęciu i liście.

Standardowo od góry:
• Gabinet gadów - Lemony Snicket
•Pogromca Lwów - Camillia Läckberg
•Idź, postaw wartownika - Harper Lee
•Parabellum- Horyzont zdarzeń - R.Mróz
•Świt, który nie nadejdzie - R. Mróz
•W mocy ducha- Richelle Mead

TBR spory jak na mnie ale w końcu po egzaminach czuję, że mogę wszystko i mam nadzieję, że podołam. Będzie mi miło, jeżeli napiszecie czy którąś książkę z tych przeczytaliście i jakie macie wrażenia?

Ja się z wami żegnam,
Do następnego razu! 



piątek, 14 kwietnia 2017

,,Co byś zrobił mając tylko chwilę, żeby uratować swoje życie, a zegar już zaczął tykać?" // The call



Nessa, Megan i Anto wiedzą, że znajdą się w mrożącej krew żyłach krainie, do której będą wezwani. Wiedzą też, że będą musieli przeżyć tam dobę, która w naszym świecie będzie trwała dokładnie 3 minuty i 4 sekundy. Ale co to jest to wezwanie? Niewinna zabawa i igranie z życiem, czy bolesna walka o przetrwanie? Ale jak całe życie może zależeć od jednego dnia, żeby nie powiedzieć, że od 3 minut i co takiego musi być do czego trzeba będzie się przygotowywać?

,,Ale tam, gdzie żyjesz, pośród nieustannego piękna, każdy, kto docenia cierpienie, musi udawać coś dokładnie przeciwnego, nawet przed samym sobą.''

Wizja tego jak budzicie się w opuszczonym przez Boga i jakiekolwiek przyjazne istoty kraju. Kraju, gdzie w powietrzu unosi się odór od którego piekielnie dusi w płucach a cały czas gonią cię nic nie przypominające istoty z powykręcanymi kończynami, których kiedyś można było nazwać ludźmi mnie przeraża. A myśl o tym, że jest to nie uchronne i każdy nastolatek musi to przejść przyprawia mnie o zawrót głowy czytając o tym. A co dopiero być na ich miejscu?

Właściwie to nie wiem czego się spodziewałam po tej książce. Na początku zdziwiło mnie, że Wydawnictwo Czwarta Strona wydaję młodzieżówkę, więc tym bardziej byłam tej książki ciekawa.
Peadar Ó Guilín zainspirowany swoim miejscem zamieszkania, swoją drogą z pewnością bardzo urokliwym stworzył nowy i kuszący świat. Irlandia, w której dorastał jak i opowiadane za małego historii rodem z celtyckiej mitologii dały mu wyobrażenie krainy i czasów w jakiej osadzona jest książka.

,,Srebrzysty pejzaż rozwija się przed nią jak zwój mapy. Baśniowa kraina w całej okazałości: w oddali jeziora plują i bulgocą czerwonym ogniem, jedynym tutaj kolorem, lasy wydają się straszliwe owce; tornada, które wyglądają jak wielkie palce grzebiące w ziemi; błyskawice; płonący deszcz i mordercza flora wszelkiego rodzaju."                                               (fragment powieści)

Sama w sobie książka jest przejrzyście i ciekawie zapisana. Narrator jest  trzecioosobowy - ukazując losy nastolatków w szkole, w której uczą się przetrwania Wezwania i do której uczęszcza również główna bohaterka, czyli Nessa. Nessa jest niepełnosprawną dziewczyną, przez co przez niektórych nazywaną - Kuśtyczką.
Jak ma sobie poradzić dziewczyna nie sprawna w pełni, gdy żyje pośród silnych, wysportowanych, zdrowych ludzi, którym się nie udało? Nessa będzie chciała zarówno sobie jak i nam udowodnić, że da radę i uda jej się przeżyć ten nieuchwytny moment, w którym będzie skazana tylko na siebie.

,, - Zamierzam przeżyć - mówi. I nikt mi w tym nie przeszkodzi.
Wierzy w każde wypowiedziane słowo.
"




Z początku fabuła jakoś mnie nie wciągnęła. Dopiero od około 50 strony jak nie lepiej zaczęłam się wkręcać i nie mogłam nie przewracać stron i czytać kolejnych rozdziałów. Jeżeli chodzi o okładkę i
ogólne wydanie książki, co tu dużo mówić - jestem oczarowana. Od razu jak do mnie przyszła musiałam powstawiać zdjęcia z każdej strony i pochwalić się jak cudownie ona wygląda. 






Za książkę dziękuję Wydawnictwu




wtorek, 4 kwietnia 2017

Naznaczeni śmiercią // Veronica Roth


Veronica Roth podbiła już serca czytelników swoją serią „Niezgodna”. Książki tego cyklu stały się światowymi bestsellerami, nakręcono ich ekranizacje, a do tej pory historia ta jest poruszana przy wielu okazjach i dość dużo się o niej opowiada. Nieraz widziałam książki porównywane do serii o Katniss. Teraz autorka postanowiła przedstawić swoim czytelnikom coś zupełnie innego. Ja na razie nie czytałam poprzedniej serii autorki więc jest to moje pierwsze spotkanie z jej twórczością. Z napisaniem tej recenzji czekałam, aż cały szał na tą książkę minie.


Co zrobiłabyś, gdybyś od początku miała przydzielony określony los? I jeśli istniałyby wyrocznie, dostrzegające różne wersje przyszłości? Dwa wrogie państwa – Shotet i Thuvhe. Jedno przez lata było ludem tułaczy, później świetnie wyszkolonych wojowników, którzy nauczyli się zabijać. Drugie to kraj, gdzie najważniejsza jest wyrocznia i jej wizje. Shotet ostre jak brzytwa oraz Thuvhe łagodne i delikatne niczym kwiat.

"Jestem z Shotet. Jestem ostra jak odłamek szkła i tak samo krucha. Opowiadam kłamstwa lepiej niż prawdę. Widzę cała galaktykę, ale nigdy jej nie dostrzegam."
 
Cyra urodziła się i wychowała w domu pełnym manipulacji. Jej jedyną rodziną jest jej brat Ryzek, który jest tyranem i zrobiłby wszystko, żeby wejść na tron w Shotet. Cyra posiada dar, który niesie ból i śmierć każdemu, kto jej dotknie, ale również i jej samej. Nazywana biczem Ryzeka i wykorzystana jako broń do torturowania przeciwnym władzy. Jednak Cyra chce być kimś więcej, wojowniczką i inteligentną kobietą, która sama określa swój los. I już nikomu nie chce zadać bólu z rozkazu swojego brata.
 
On, pochodzi z łagodnego i spokojnego Thuve. Akos. Facet posiadający wielkie serce i którego przepowiednią jest śmierć za kogoś z rodziny z której pochodzi Cyra i Ryzek. Pewnego dnia Akos razem z bratem zostają porwani z własnego domu, a na ich oczach żołnierze Shotet mordują ich ojca. Akos dostaje się do wrogiego obozu, a jego celem jest uwolnienie brata za wszelką cenę. W obcym świecie, z dala od swojego kraju – poznaje Cyrę. Chcąc nie chcąc będą musieli spędzać ze sobą sporo czasu, a to czy się polubią i sobie zaufają tym razem zależy tylko od nich.
 
To, co na pewno podobało mi się w tej książce to ( poza okładką, która jest przecudowna) rozdzielenie wątków. Mimo, że fabuła jest z początku dość zawiła to jeszcze do tego dochodzi wątek władzy Ryzeka i sytuacja w Shotet, emocje i sytuacja Cyry, później relacja między Cyrą i Akosem, mnóstwo problemów po drodze i do tego jeszcze przeplatanie rozdziałów pomiędzy perspektywą Cyry a perspektywą Akosa. Jak już tutaj to wymieniałam to dobre cztery linijki mi to zajęło a co dopiero w książce. Ale Veronice Roth zgrabnie udało się to wszystko poprzeplatać, że od razu wiadomo o co chodzi. Co prawda od początku jakoś ciężko było mi się "wgryść" w fabułę to jednak jest to być może spowodowane moim lekkim zastojem czytelniczym. W każdym razie, książka jest warta zainteresowania.
 
Moja ocena 4/5

Za możliwość poznania tej historii dziękuje Wydawnictwu
 
 
 

sobota, 4 marca 2017

Podsumowanie stycznia i lutego i plany na marzec


Hejka naklejka!
Przychodzę dzisiaj do was z podsumowaniem czytelniczym stycznia i lutego i z moimi planami czytelniczymi na marzec. Nadal nie wiem kiedy, te dwa miesiące się zaczęły i skończyły, ale wiem za to, że odejmując wszystkie weekendy, święta i wolne zostało 70 dni do końca roku szkolnego, co mnie zarówno przeraża jak i podbija na duchu!

Jeżeli chodzi o moje czytanie to jest źle. Nie wiem czym to jest spowodowane. Brakiem motywacji, czasu czy czegoś innego, ale ostatnio kompletnie zeszła mi ochota na czytanie, a bardziej zaczęłam oglądać seriale normalne Monia, normalne
W każdym razie mam nadzieję, że w marcu przeminie mi ta zła passa i wkręcę się znowu w książki. A za tym idzie również w pisanie postów... o czymś je pisać trzeba.



Także tak prezentuje się moje podsumowanie stycznia i lutego. Jak wiadomo mogło być lepiej, ale nie mogę narzekać, bo większość książek stąd była naprawdę ciekawa i bardzo mi się podobała.

♥ Behawiorysta - Remigiusz Mróz 5/5
(Aros.pl)
♥Dziewczyna z dzielnicy cudów - Aneta Jadowska 4/5 (Wydawnictwo SQN) RECENZJA
♥ Siłaczka - Stefan Żeromski 2/5
(Biblioteka lektura szkolna)
♥Tajemne miasto - C.J.Daugherty 4/5
(Wydawnictwo Otwarte) RECENZJA
♥Księga snów - Nina George 5/5
 (Wydawnictwo Otwarte) RECENZJA
♥ I tylko ciemność - Becky Masterman 3/5
(Biblioteka)

Także to tyle. Nie jest aż tak źle, ale mogło być lepiej. Jeżeli chodzi o seriale, to oglądam na bieżąco "Suits" i "Supernatural" ♥ A w styczniu zaczęłam i skończyłam "Serię niefortunnych zdarzeń" i bardzo mi się podobało!
A plany na marzec wyglądają tak:



A wam jak poszło w styczniu i lutym? Ile macie w planach przeczytać książek przez cały rok? Ja się trzymam nadal wyzwań "Przeczytam tyle, ile mam wzrostu", "52 książki w rok" i jeszcze do tego dochodzi "Wyzwanie czytelnicze Rory Gilmore" zrobione przez Alicję oczywiście. 



niedziela, 26 lutego 2017

La La Land ~ Niby kolejny schematczny muscial, ale czy na pewno?

Choć wiedziałam, że za La La Land odpowiada Damien Chazelle, twórca rewelacyjnego filmu Whiplash, do kina nie szłam z żadnymi wygórowanymi oczekiwaniami. Wszędzie, co prawda, słyszałam głosy zachwytu, ale chciałam po prostu dobrze się bawić, trochę wzruszyć i zrelaksować. Czy się udało?

„La La Land” ma już siedem Złotych Globów, co jest wynikiem rekordowym. Jeżeli streścić by tutaj opis filmu wyszło by zbyt banalnie. Ona - dziewczyna, która marzy dzięki swojej ciotce o zostaniu sławną aktorką, on - facet, który jest z krwi i kości jezzowcem, który nie może przeżyć, że jego ukochany gatunek muzyki wymiera, a słuchają go tylko podstarzali ludzie, którzy nie mają co robić. Postanawia założyć własną jazzową knajpę. Oboje pragną być nie tyle beneficjentami hollywoodzkiego splendoru, ile artystami przez duże A, które to marzenie popycha ich ku sobie.
Początek,napisy i ogólny wygląd filmu kojarzyły mi się z jakimś musicalem z lat 80. Plakaty w pokoju Mii, płyty winylowe u Seba, neony na ulicach i wyraziste kolory. Chazelle znajduje jednak sposób na to, by widza nie zemdliło, a obraz okazał się czymś więcej niż pastiszem i sumą rozległych inspiracji. Po tym wszystkim zaczyna się nieco uspokajać. Kolory filmu zmieniają się z neonów i jaskrawych odcieni. Blakną tworząc odcienie błękitu, fioletu, a neony zmieniają się w pastele. Muzyka z zabawnej, roztańczonej i skocznej przemienia się w melancholijne ballady pokroju osławionego już "City of Stars", a cukierkowe życie głównych bohaterów i ich wspaniała miłość od pierwszego wejrzenia zmienia się tworząc bardziej realistyczną rzeczywistość.


Mnie osobiście jeżeli chodzi o wizualne aspekty film urzekł. Śliczne widoki, kolory, cudowne sukienki głównej bohaterki, a do tego śliczne ballady wpadające w uchu. Jeżeli chodzi o historię mamy tutaj typową historię miłosną przedstawioną w bardzo uroczy i trochę inny sposób z jakże realistyczną i na początku w ogóle nie przewidywalną końcówką, która mimo, że fajnie by było jak by była inna to jednak cieszę się, że reżyser do końca nie pociągnął tej schematycznej wizji.
La La Land” jest gwarancją świetnej dwugodzinnej rozrywki. To kapitalnie zagrany przez duet Stone-Gosling, brawurowo opowiedziany melodramat ze świetną ścieżką dźwiękową przypominającą dlaczego miłośnicy prawdziwego jazzu tak uwielbiają jego przełomowy „Whiplash”.
Ocena: 4/5










czwartek, 2 lutego 2017

[ PREMIEROWO] Księga snów ~ Nina George




Hej kochani!
Zazwyczaj jak zaczynam pisać recenzję to siadam, włączam telefon, to białe puste pole na którym piszę właśnie w tym momencie i to jest niesamowite uczucie. Możliwość zapisania swoimi słowami całej pustej strony. Bardzo odprężające. Jednak teraz, mimo, że zrobiłam tak samo to jednak mam pewne obawy. A mianowicie boję się, że recenzja ta nie spodoba się komuś przez co nie przeczyta tej książki. Mam nadzieję, że tak się jednak nie stanie. 


,, Trzeba przestać myśleć (...) Nie myśl, idź za obrazem, który w sobie widzisz i powoli odtwórz go swoim głosem. Nie szukaj słów, żeby oddać swój ból i smutek... Znajdź miejsce i wyśpiewaj je." 

Od tej książki nie spodziewałam się zbyt wiele. Nie wiem sama dlaczego. Okładka piękna, tytuł też intrygujący ale jakoś miałam wrażenie, że opowieść ta nie spodoba mi się. Jakie było moje zdziwienie, gdy zaczęłam czytać tą cudowną opowieść o życiu, śmierci, i życiu między tymi dwoma różnymi a jakże podobnymi płaszczyznami.


,, Nagle wiem, czego człowiek żałuje najbardziej w ostatnich sekundach życia, kiedy nie da się już nadrobić zaległości. 
Widzę to i wydaje mi się to tak logiczne. 
Jak głupi jest człowiek. Ciągle zapomina o tym, co najistotniejsze. Podąża od śmierci do śmierci, od życia do życia. Ja też o tym zapomniałem."(str. 78)

Henri Skinner to były reporter wojenny, który z obawy przed rodzinnymi zobowiązaniami nigdy nie poznał własnego dziecka. Z tego samego powodu nie wyznał też miłości kobiecie, którą kochał. W dniu, w którym miał coś w swoim życiu zmienić zdarzył się wypadek. Henri, ratując tonącą dziewczynkę sam uległ wypadkowi, w wyniku którego zapadł w śpiączkę i nigdy nie dotarł do miejsca docelowego - szkoły Sama, swojego trzynastoletniego syna, który od dawna marzył by poznać ojca. Od tego momentu śledzimy losy Henriego, który dryfuje między życiem a śmiercią przeżywając swoje życie na mnóstwo różnych sposobów, ludzi, którzy nad nim czuwają na oddziale intensywnej terapii.


,, (...) Dopiero kiedy go poznałam, uświadomiłam sobie, jak bardzo samotny może być człowiek: nie ma przy nim nikogo, kto by go znał od urodzenia i kochał tylko dlatego, że istnieje. Taki człowiek odcina się od świata." ( str. 114)


Cała akcja jest podzielona na trzy etapy. Z jednej strony życie wokół Henriego toczy się swoim rytmem, czego on sam nie widzi. Przy jego łóżku wiernie czuwa Samuel, mający wieczną nadzieję na spotkanie z ojcem, którego tak właściwie na dobrą sprawę nie zna, oraz Eddie, jego była partnerka, którą Skinner upoważnił do podejmowania wszelkich decyzji o jego stanie zdrowia. Drugą płaszczyzną są retrospekcje, dzięki którym możemy lepiej poznać bohaterów i ich różne życia z milionem popełnionych błędów i milionem przeżytych cudownych chwil. Ostatnią już płaszczyzną jest wędrówka Henriego po wodach i jego bezcelowe dryfowanie między życiem a śmiercią. 
Cała powieść również opowiedziana jest z perspektywy trzech osób: Henriego, Sama i Eddie. Na początku nie byłam co do tego przekonana ale teraz uważam, że to był świetnie zagrany zabieg autorki.


,, To, co płynne, jest ostateczną rzeczywistością - mówi Henri (...) To, co udało nam się ustalić, ma o wiele mniejszą powierzchnię niż to, pozostaje nieznane. 
Inaczej mówiąc. Widzimy świat, ale go nie znamy. Rzeczywistość nas przerasta." (str. 115)

Jeżeli chodzi o moje odczucia co do tej pozycji to jestem przeszczęśliwa, że miałam możliwość przeczytania tej książki i jednak się zdecydowałam. Dlaczego? Ponieważ jest to pięknie i melanholijnie opisana historia o odwiecznych pytaniach każdego człowieka: Czy gdy będę umierać to będę czuć się spełniona? , Jeżeli nie to co muszę zrobić by tak się czuć? Czy istnieje jakaś przestrzeń między życiem a śmiercią w której nasza dusza dryfuje po beztroskich wodach szukając wyjścia? 

"Księga snów" Niny George to boleśnie realna opowieść o zwykłych ludziach takich jak my opowiedziana nie przesadnie wymyślnym językiem, który idealnie wpasowuje się w całą historię.  Skłania do refleksji nad słusznością raz podjętych decyzji.  Przepełniona jest emocjami. Przez całą książkę łzy cisnęły mi się do oczu i to nie dlatego, że książka jest smutna, tylko dlatego, że czytając ją miałam wrażenie, że czytam coś tak boleśnie realnego, ale tak odległego, że to aż rani. Sama myśl o tym, że taki jest bieg rzeczy, że dużo ludzi pewnie w tym momencie w którym ja o tym czytam walczy o życie, albo również tak samo jak Henri leży gdzieś tam na oddziale intensywnej terapii. I być może oni też dryfują wspominając swoje dotychczasowe decyzje, które podjeli, albo śnią o życiu, którego nie doświadczyli, ponieważ coś nie poszło po swojej myśli. Ale tak już jest. Czas jest jedyną "rzeczą" której nie możemy cofnąć i to jest strasznie dołujące.

Jeżeli będziecie widzieli gdzieś tą książkę, to zwróćcie na nią uwagę. Naprawdę. Warto poznać tą historię. 

Za możliwość przeczytania tej historii dziękuje Wydawnictwu 

środa, 25 stycznia 2017

"Tajemny ogień" i "Tajemne miasto"


Od początku stycznia ciągnęło mnie do jakiejś odprężającej, mało wynoszącej, fantastycznej lektury. 
I w tym miejscu z odsieczą przybyło do mnie Wydawnictwo Otwarte z propozycją przeczytania "Tajemnego Ognia" i drugiego tomu, czyli "Tajemnego miasta". Bardzo mnie to ucieszyło, ponieważ z C.J.Daugherty miałam już styczność przy czytaniu serii "Wybranych" z których co prawda przeczytałam pierwszy tom tylko, ale nie dlatego że mi się nie podobała. Po prostu nie jest mi po drodze. Tym razem ciekawiło mnie jak autorka poradzi sobie wraz z  



Taylor Montclair (Anglia). Główna bohaterka pewnego dnia odkrywa, że drzemią w niej potężne moce. Dziewczyna poznaje szokującą prawdę o sobie i swojej rodzinie. Dowiaduje się, że moc która w niej buzuje zwana jest tajemnym ogniem.

Sacha Winters (Francja). Na jego rodzinę, setki lat temu została rzucona klątwa, która ma obejmować trzynaście pokoleń. Każdy pierworodny z synów, w dniu swoich osiemnastych urodzin umiera. Sacha jest trzynasty. Jego dni są policzone. Jednak na świecie istnieje osoba, która może go ocalić.

Zaczynając od pierwszego tomu. Jestem pozytywnie
zaskoczona historią jaką uraczyły mnie obie panie. Niby wydaje się typową młodzieżówką - no i może faktycznie nie jest z wysokiej półki, ale też nie można na nią narzekać. Jeżeli chodzi o pierwszą część to trochę irytowała mnie na początku główna bohaterka Taylor, ale z czasem stawało się coraz lepiej. Sachę polubiłam zdecydowanie bardziej. Nie było za słodko, co więcej było mrocznie i niebezpiecznie. Romans nie przytłacza, czasami go wręcz brakuje. Spodziewałam się może trochę więcej romantycznych uniesień i bardziej podkreślonego uczucia pomiędzy dwójką głównych bohaterów, ale o dziwno ich relacje mimo, że było widać od początku, ze coś między nimi jest to nie było to jakoś wielce wywyższone. Może trochę bardziej w drugim tomie, ale też nie do bez przesady. Jeżeli chodzi o to, to autorki świetnie wyważyli ogólną fabułę i ciągnący się tok wydarzeń jak i uczucia bohaterów
, co jest dużym plusem, zważając na to, że dużo czytelników w powieściach Young adult denerwuje zbyt duże zainteresowanie romansem niż samą akcją.
 Rzeczą, która również mi się podobała w drugim tomie, była większa liczba wydarzeń i przygotowań do tego co miało nastąpić na samym końcu. Sam w sobie koniec "dupy nie urywa" ale nie spodziewałam się raczej jakiegoś wielkiego "ŁAŁ" więc nie mogę powiedzieć, że jestem zawiedzona. Również poza dynamiczniejszą akcją w drugim tomie na pierwszy plan zaraz obok Taylor i Sachy wychodzą niektórzy boboczni bohaterzy, co również jest świetne zważywszy na to, że Louisa jest świetnie wykreowanym damskim bohaterem z silną wolą i sarkastycznym miejscami poczuciem humoru. 

Do stylu w jakim została napisana książka nie mam zarzutów. Podobał mi się brak narracji pierwszoosobowej i przedstawienie punktu widzenia z różnych perspektyw. Tym razem C. J. Daugherty mnie nie zawiodła. Z pewnością ma na to wpływ twórczość Cariny Rozenfeld. Oby tak dalej.
Podobało mi się również przerzucanie akcji z Anglii do Francji. Nadaje to pewnej świeżości. Ciekawie jest poznać Paryż nie tylko z tej ładnej, turystycznej strony. 

Podsumowując. Jeżeli ktoś ma ochotę przeczytać fantastyczną duologię Young adult to polecam "Tajemny ogień" i "Tajemne miasto"! Przyjemna lektura do przeczytania w wolnej chwili. 

Za książki dziękuje Wydawnictwu 


Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka