Bookmorning!
W piątek przeczytałam "Zanim się pojawiłeś" JoJo Moyes a o 20:15 poszłam na ekranizację do kina. Dzisiaj przychodzę do was z 4 powodami, przez które nie warto poznać tej wzruszającej historii miłosnej.
Powód numer 1 - Bolące oczy i strata chusteczek
Tak dobrze widzicie. Jeżeli nie macie serca z kamienia bądź żadnego podobno twardego materiału takiego jak np. metal, złoto albo chociażby jak Iron Man jest spore prawdopodobieństwo, że przez to, że jest strasznie wciągająca przeczytacie ją w jeden dzień a na dodatek, żeby tego było mało na końcówce zaryczycie się jak mało kto i wylejecie z siebie hektolitry łez. A to jak wiadomo spowoduje, że po przeczytaniu jej będziecie wyglądali jak jakiś przerośnięty chomik z masą chusteczek koło siebie.
Powód numer 2 - Za dobra obsada
Dla niektórych może to być pozytyw, ale! Pomyślcie o tym w inny sposób. Emilia Clarke (Denerys) i Sam Clafin (Finnick) w rolach głównych i do tego Neville aka Patrick to już jest zło samo w sobie. Przez wspaniałą grę aktorską w tym filmie wczuwamy się bardziej w fabułę, przez co bardziej płaczemy przy końcówce. Ponadto świetna historia, sam w sobie cudowny film, klimatyczna muzyka ( o której wspomnę niżej) to już jest za dużo emocji a do tego idealnie dobrani aktorzy?! To już za wiele. Zdecydowanie.
Powód numer 3 - Rozmyślenia, zastanawia nie się i życie tą historią jeszcze co najmniej tydzień po przeczytaniu.

Powód numer 4 - Soundtrack

O tym mówiłam (( w razie jakby co))
Także to już wszystko o czym powinieneś wiedzieć drogi czytelniku przed przeczytaniem tej książki i obejrzeniem filmu. Jeżeli lubisz cudowne i wzruszające historie miłosne z cudownym poczuciem humoru i to na dodatek świetnie napisane to polecam wam tą książce z całego serducha. A później koniecznie film!
( widzieliście tą obsadę?! ♥)
Ocena : 11/10
Dzisiaj trochę inaczej napisana recenzja z racji tej, że jest już mnóstwo opinii zarówno o książce jak i o filmie a ja koniecznie musiałam się pochwalić opinią z wami a nie wiedziałabym i tak jak taką "normalną" opinię napisać, więc postawiłam na takie coś. Mam nadzieję, że się spodobało ;)
Do kolejnego posta. Buziaki :*
Haha po przeczytaniu tytułu posta myślałam, że się znalazła taka osoba, która nie przepada za tą ksiażką i filmem!
OdpowiedzUsuńPo twoim poście muszę na pewno ją przeczytać:D
Pozdrawiam!
Hahaha chyba nie ma takiej osoby! :D Koniecznie ją przeczytaj!
UsuńPozdrawiam♥
Jest taka osoba, której ta książka się nie podoba i przy niej nie płakała :)
UsuńSuper pomysł. Przypomniałoni się dlaczego płakałam i chce jeszcze raz płakać. To jest niesprawiedliwe brakuje mi łez. Ale zgadzam się ten film był bezbłędny :)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam, pozeram-ksiazki-jak-ciasteczka.blogspot.com
Film był cudowny! AAAA ♥♥
UsuńPozdrawiam!
hehe :) oglądałam film, bo nie mogłam się dorwać do książki, a się bałam że wyjdzie z kina, zanim przeczytam :)
OdpowiedzUsuńOj to teraz czytaj i to koniecznie! :)
UsuńWidzę tytuł posta i nie wierzę. Zastanawiam się, co takiego wynalazłaś, że nie warto czytać tej cudownej książki?! No i rozumiem. Choć filmu jeszcze nie oglądałam, to w sprawie ksiażki zgadzam się w 100%. "Nie warto" ;)
OdpowiedzUsuńObejrzyj koniecznie film! I to juz! xD
UsuńFilm oglądałam i mi się nie podobał, wynudziłam się jak nigdy, ale za to moja mama płakała strasznie xd Ale ksiązka cudowna, chociaż nadal nie mogę wybaczyć autorce tego zakończenia. ;-;
OdpowiedzUsuńGorąco zapraszam, nominowałam Cię do LBA i byłoby mi bardzo miło gdybyś odpowiedziała na moje pytania :) http://impresjalnie.blogspot.com/2016/06/liebster-blog-award.html
Mi osobiście film podobał się tak samo jak książka :) Dziękuje za nominacje 💕
UsuńSuper pomysł! <3
OdpowiedzUsuńhttp://zakatekfangirl.blogspot.com/
Dziękuje ♥
UsuńCiekawy pomysł na recenzję. Książkę uwielbiam, a na film też na pewno się wybiorę. Pozdrawiam! :)
OdpowiedzUsuń